Przepis na szczęśliwy związek

Jaki jest przepis na szczęśliwy związek?

W zeszłym tygodniu opublikowałam na moim Fanpage’u przepis na szczęśliwy związek. Dokładnie było to 7 postów, krótkie informacje o kolejnych składnikach takiego eliksiru na dobrą relację. Ale że na Facebooku jest tak wiele informacji, poza tym jest nowy algorytm, który bardziej podkreśla zaangażowanie z prywatnych kont, to jestem świadoma, że te treści łatwo mogą umknąć Twojej uwadze. Dlatego, aby łatwiej mieć tę recepturę pod ręką, tu zamieszczam cały wpis.

 

DOTYK

 

Virginia Satir powiedziała kiedyś, że “by przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie. By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie”.

 

Dotyk – niektórzy mówią, że to nasz najważniejszy zmysł, który ma ogromną siłę oddziaływania.

 
Bycie blisko, przytulenie, czuły dotyk – to buduje więź, poczucie bezpieczeństwa, obniża lęk, napięcie, stres. Dużo mówi się o tym, jak to ważne jest w kontakcie z dziećmi, ale przecież kontakt fizyczny ma to takie same znaczenie dla relacji partnerskiej. I działa tak samo kojąco i budująco.
 
Czy pamiętasz jak się czułaś, gdy go poznałaś? Jakim przeżyciem było pierwsze spotkanie rąk?
 
Pogładzenie po policzku, muśnięcie ręki, uścisk przed wyjściem z domu – jak dziś zadbasz o ten składnik Waszej relacji? Ile go jest w Waszym związku? Czy jest coś, co sprawia, że trudno Wam korzystać z dotyku w Waszej codzienności? Kiedy łatwiej jest Wam być fizycznie blisko siebie?
 


 

PRZESTRZEŃ

 

Związek to My. Razem, we dwoje, już od teraz na zawsze zjednoczeni. Mam wrażenie, że tak sądzi się powszechnie. Całkowite scalenie się partnerów wcale jednak nie będzie świadczyć o sile związku i relacji. Bo choć jesteście razem, to wasze JA i TY jest nadal ważne. I można powiedzieć, że związek dwóch osób składa się z 3 sfer – JA- TY – MY. I każdy z tych obszarów jest istotny. Warto, by w Waszej relacji było miejsce na te 3 elementy. Warto, byś miała przestrzeń na to, co jest dla Ciebie ważne, co Ciebie rozwija jako indywidualną jednostkę. Warto, by i Twój partner miał taką możliwość. Jednocześnie wspólnie dbając i będąc zaangażowani w umacnianie wzajemnej relacji.

 
Jak wygląda ten składnik w Waszym związku? Ile dajesz sobie przestrzeni na swoje sprawy? Jak dziś zadbasz o swoje potrzeby? Co zrobisz dla dobra związku, na rzecz wspólnego zaangażowania? Jak to wygląda u Twojego partnera?
 

 

POZYTYWNA INTENCJA


 

Gdy zdarzy się kryzys, gdy coś się nie układa, można szukać winnego. I to może być taka odruchowa strategia. Tyle , że szukanie winnego na dłuższą metę nie pomaga. Ktoś jest oskarżony, ktoś się bierze winę na siebie. Albo nie. Uraza, zwątpienie, czasem przebaczenie, czasem poczucie wyższości. Szukanie winnego wprowadza pewną nierównowagę.


 
To, co daje nowy oddech, to co często daje ulgę i siłę, by iść dalej cały czas razem – to szukanie pozytywnej intencji. Spojrzenie z łagodnością i zrozumieniem.
 
“Może on inaczej nie umie?” “Gdyby umiała inaczej, pewnie by to zrobiła”
 
Ludzie nie działają przeciwko sobie, lecz na rzecz swoich potrzeb. – M. Rosenberg
 
Można też popatrzeć na tę sprawę szerzej, że to nie tylko sprawa Ciebie, Twojego partnera, że to tylko sposób któregoś z Was. Może to jest styl Waszego związku? Może taki Wasz związkowy sposób rozwiązywanie problemów, może to co jest między Wami, to coś co Was spaja? To, coś, co pozwala być Wam dalej razem. Może to na razie Wasze najlepsze rozwiązanie na tu i teraz? Może inne opcje są zbyt trudne do zastosowania.
 
Czy korzystasz z tego składnika, czy próbowałaś popatrzeć z pozytywną intencją na to, w jaki sposób budujecie Waszą relację?
 
W trudnych chwilach, gdy chce się szukać winy, gdy coś idzie nie tak.
Co by się zmieniło – gdybyś popatrzyła na te chwile kryzysowe jak na coś dobrego? Jak na coś, co jest Wam potrzebne?

ODKRYWANIE SIĘ OD NOWA


 
Poznaliście się, pokochaliście, wiecie jacy jesteście. I chcecie być ze sobą do końca świata.
 
A potem okazuje się, że dowiadujecie się czegoś nowego o sobie. Bo coś się zmieniło. I wydaje się, że to źle. Bo tak dobrze było między Wami i gdyby tylko tak mogło zostać zawsze…
 
Jedyną pewną i stałą rzeczą na tym świecie jest zmiana.
 
I ty się zmieniasz każdego dnia. I On też. Wasz związek też się zmienia i będzie się zmieniał. Kiedyś byliście tylko we dwoje. Potem Wasza rodzina się powiększyła. Może jeszcze przybędzie Wam nowa osoba. Zmienia się także wasza sytuacja – zaczynacie pracę, zmieniacie, przeprowadzacie się. Towarzyszą Wam nowe bądź te same osoby. I ciągle do tych zmian się dostosowujecie. Kształtują Was wasze doświadczenia, spotkani ludzie, znajomi, ważne wydarzenia.
 
Dlatego warto, byście odkrywali siebie na nowo. Byście byli siebie wciąż ciekawi. Zastanawiali się, czy to wciąż dla tej drugiej strony ważne. O czym mówi Ci to, że On teraz tak się denerwuje.
 
Jaka to informacja o Nim.
 
Tak samo jak Jemu, przyglądaj się sobie. Czego dowiedziałaś się o sobie ostatnio?
 
Bycie razem to proces ciągłego odkrywania się na nowo.
 
Co pomoże Ci spojrzeć na Twojego partnera z ciekawością na odkrywanie? Co wtedy zobaczysz?
 
Jak to wpłynie na Ciebie? Jak Ci jest z nowo odkrytym partnerem?
 

 

 

 

EMPATIA


 
Fachowa definicja empatii to zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza)
 
Potocznie można ją określić byciem w czyjejś skórze.
 
Widzenie Jego perspektywy, jak dana sprawa wygląda z Jego strony ułatwia porozumienie i wzajemne dostrojenie się. Bo łatwiej wtedy zrozumieć Jego motywy i zachowanie.
 
Czasami oznacza też po prostu towarzyszenie w emocjach. Milczące współczucie, wzbogacone ciepłym trzymaniem dłoni, postawą ciała mówiąca
 

“Widzę, jak Ci ciężko. To bardzo trudne być tu teraz. Wiem, że nie mogę przeżyć tego za Ciebie i że to ważne, by teraz słuchać, tego co Twoje emocje chcą Ci przekazać. Nawet gdy jest ciężko, a może szczególnie wtedy. Wiem też, że to minie. I będę tutaj razem z Tobą. Jeśli tylko potrzebujesz towarzysza.”

 
Jak dziś pokażesz Jemu, że Go rozumiesz i wspierasz, nawet jak się z nim nie zgadzasz.
 
Co Tobie ze strony partnera pokazałoby, że i On rozumie to, co przeżywasz?

SŁUCHANIE


 
Gdy słucham opowieści par, to mam czasem wrażenie, że to historie dwóch różnych związków. I tak może być, że każdy w związku, małżeństwie, rodzinie może mieć swoją własną opowieść, swoją narrację. Ta sama sytuacja, ten sam fakt jest filtrowany przez emocje, potrzeby, przekonania. A że mogą być one u Was różne w danym momencie – to powstaje inna perspektywa i spojrzenie.
 
Także to, co Ty chcesz mu przekazać, może być zupełnie czym innym, co On usłyszy. Podobnie i Ty możesz zastanawiać się:

Co właściwie On chce Ci powiedzieć?

Czy to, co usłyszałaś jest na pewno tym, co On powiedział?

 
Jak możesz sprawdzić, czy się słyszycie i rozumiecie?
 
Czy w pewnych warunkach łatwiej Wam się rozmawia?
 
Czy są takie okoliczności, które utrudniają Wam porozumienie?
 
Co możecie wtedy zrobić, by ułatwić dogadywanie się?
 

 

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SIEBIE

 
W związku Jesteś Ty On , jesteście Wy. To Wasza wspólna sprawa, jak dbacie o wzajemne porozumienie, dom, rodzinę. Jest też coś, za co jesteście odpowiedzialni indywidualnie.
 
On nie jest odpowiedzialny za Twoje szczęście. Ty nie jesteś odpowiedzialna za Jego szczęście.
 
Gdy się denerwujesz na Niego, to właściwie On nie jest przyczyną Twojego zdenerwowania.
 
Przyczyna Twoich uczuć jest w Tobie.
To Twoja jakaś niezaspokojona potrzeba.
 
To, czy On zmieni swoje zachowanie- to nie musi mieć znaczenia w kontekście radzenia sobie z Twoim emocjami. Bo ani On nie jest tych emocji przyczyną ani On nie jest za nie odpowiedzialny. Tylko Ty masz wpływ na siebie i możliwość patrzenia na źródło. Swoje potrzeby.
A zachowanie partnera pomogłoby Ci je zaspokoić. Ale to nie jest jedyny sposób. Dobrze to wiedzieć, gdy On odmawia, nie chce robić to czego Ty oczekujesz od niego. Bo możesz szukać innych opcji.
 
Na szczęście. Bo masz tę odpowiedzialność, masz ten wpływ na siebie, Ty jesteś w stanie coś z tym zrobić.
 
To Ty podejmujesz decyzje, jak będziesz dbać o siebie. Co robić byś była zadowolona, spokojna i szczęśliwa. Tylko Ty wiesz, co to dla Ciebie oznacza. Nikt inny lepiej od Ciebie tego nie zrobi.
 
Co innego oprócz Twojego Partnera pomoże Ci znaleźć to, czego potrzebujesz?
 

Ale to jeszcze nie wszystko. Chcę Ci jeszcze powiedzieć o jednej ważnej rzeczy,jeszcze jednym tajemniczym składniku, dzięki któremu łatwiej o związek dbać i go pielęgnować. Dzięki któremu to danie zwane „miłość” smakuje jeszcze lepiej…

WSPARCIE – NIE TYLKO SWOJE WZAJEMNE

 
Związek to nie tylko bycie we dwoje. Bycie ciągle i nieustająco razem
 
Trudno jest być z kimś 24h na dobę, tylko w nim pokładać w nadzieję na wsparcie. Na zrozumienie.
 
Czasami też trudno jest być ciągłym i jedynym wsparcie dla Partnera. Czasami tego wsparcia, troski też się potrzebuje. A co gdy On nie ma wystarczających zasobów, by być empatycznym i troskliwym?
 
Niektórzy humorystyczne mówią o kajdanach małżeńskich, które są tak ciężkie, że dlatego trzeba nawet 3 osób, by je nosić. I zgodzę się z tym, choć w zupełnie innym sensie.
 
Każdy czasem potrzebuje odpocząć. Naładować swoje wewnętrzne baterie, zostać wysłuchanym.
 
Gdy liczy się tylko na Partnera, to może być obciążające. I dla Ciebie, i dla Niego. Warto więc mieć dobre relacje, warto mieć swoją grupę wsparcia, swoją wioskę. Osoby, które wysłuchają, zrozumieją, przytulą. Takie wsparcie ładuje wewnętrzne baterie. Dzięki czemu Ty możesz mieć siły, by Jemu dawać wsparcie, by popatrzeć inaczej na Wasz związek, by energię, by go rozwijać.
 
Z kim – oprócz Niego – możesz rozmawiać o swoich trudnościach? Do kogo zadzwonisz, gdy czujesz, że wszystko się wali? Kogo odwiedzisz, by się wypłakać?
 

 
Ciekawa jestem, co sądzisz o tym przepisie? Czy któryś z tych składników wydaje się trudniejszy niż pozostałe? Dla mnie wciąż wyzwaniem jest odkrywanie się na nowo, a także pogodzenie się z tym, że to ja jestem odpowiedzialna za swoje szczęście. O ile łatwiej by było, gdybym żyła w błogiej nieświadomości. Choć po zastanowieniu się, czy aby na pewno oczekiwanie od Niego zadbanie o moje szczęście było tym, co dawało mi spokój?
 
A jak to jest u Ciebie?
Designed by Pressfoto / Freepik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *